Niedawno obchodziłem urodziny, które nie były okrągłe, ale i tak była to dla mnie okrągła rocznica z innego powodu – równe 30 lat temu dostałem swoje pierwsze LEGO. Rodzice pojechali sami do sklepu, zostawiając mnie na parę godzin w niepewności. Czy wrócą z upragnionymi klockami LEGO? Czy może dostanę na urodziny coś innego? Ostatecznie były to moje najlepsze urodziny, przynajmniej z czasów dzieciństwa.
Moje pierwsze LEGO
A z pewnością najlepiej je zapamiętałem. Miałem cichą nadzieję, że dostanę coś z Castle lub Pirates, ale padło (jak później się okazało – jak zwykle) na Town. Końcem stycznia 1996 roku dostałem swoje pierwsze klocki LEGO: zestaw 6596 Wave Master. Nie dość, że był to mój pierwszy zestaw LEGO, to jeszcze (pod względem liczby klocków) największy z lat dzieciństwa, tj. z lat 1996-1999.
Dostałem go na 8. urodziny – dość późno, bo większość kumpli miało już LEGO System w wieku nawet 3-4 lat. Niestety w latach 90. klocki LEGO były bardzo drogie, a przed Wave Master miałem 3 zestawy raczkującego wówczas Cobi, z czego 1 set średniej wielkości. Gdy dostałem 6596 i otworzyłem klocki z woreczków, od razu poznałem nieporównywalnie lepszą jakość tworzywa. Niestety wydaje mi się, że jakościowo dzisiejsze LEGO mocno spadło w porównaniu do lat 90.
Pamiętam, że do tego zestawu otrzymałem kilka bonusów: stary katalog LEGO na 1996 r., świąteczny plakat z nowościami z 1995 (Aquazone i po drugiej stronie Święta w LEGO Town), a także formularz z konkursem, w którym można było wygrać jeden ze średnich zestawów LEGO Town, Paradisa czy Aquasharks.
LEGO 6596 Wave Master – szczegóły zestawu:
- Seria: LEGO Town,
- Nazwa zestawu: Wave Master,
- Numer katalogowy: 6596,
- Liczba elementów: 126,
- Liczba minifigurek: 1,
- Wiek: 5+,
- Cena katalogowa: ? zł,
- Data premiery: 1995.
Ten zestaw mam do dziś
Zestaw był (i nadal jest) bardzo bawialny. Świetnie zaprojektowany jeepek 4×4, szykowna przyczepka i motorówka, która 30 lat temu była moim ulubionym punktem zestawu. Klocki były mocno eksploatowane, ale do dzisiaj przetrwało >95% z nich. W czasach dzieciństwa zgubiłem jedynie:
- niebieski kask (ach, miałem tyle białych, a niebieski tylko jeden),
- kapok,
- całą jedną ośkę z kołami i oponami z przyczepy,
- płaski czarny klocek 1×3.
Możliwe, że do dziś nie przetrwały też czarno-szare (Old Light Grey) antenki, z czego jedna była zapasowa. Gdy układem jakiś czas temu swoje MOC-e, to nie mogłem się na nie natknąć.
Nie mam też możliwości sfotografowania całego zestawu, gdyż poszczególne elementy posłużyły mi jako budulec właśnie do zestawów nawiązujących do klasycznych Pirates. Uwieczniłem za to minifiga:

Jak widać, jak na 30 lat jest w całkiem niezłym stanie! Nie chwaląc się, dbałem o swoje klocki, choć zdarzyło się, że kilku kolegów trochę mi je pogryzło, próbując je rozszczepić…
1995 rok – a więc moment, w którym zadebiutował Wave Master – to w moim osobistym odczuciu ostatni genialny rocznik LEGO. Powstały wtedy takie serie jak Royal Knights czy pierwszy rzut Aquazone.
A jaki był Twój pierwszy zestaw LEGO?
Grafika główna należy do LEGO i pochodzi z serwisu bricklink.com.

